Data: 1/2 X 1942
Operacja: Gimlet
Dowódca: kpt. naw. Stanisław Król
Ekipa:XIV
- ppor. piech. rez. Marian Gołębiewski ps. "Ster", "Irka", "Korab", "Lotka", "Swoboda", vel Marian Gortat, Marian Śliwa, Marian Gołębiowski, przydział do Inspektoratu Rejonowego Zamość (Okręg Lublin AK), gdzie objął funkcję szefa Kedywu. W związku z akcją wysiedlania i eksterminacji polskiej ludności Zamojszczyzny podlegające mu oddziały przeprowadziły kilka akcji odwetowych na wsie zasiedlone przez kolonistów niemieckich. W kwietniu 1943 r. zasłynął samodzielną akcją uwolnienia aresztowanej przez Niemców Alicji Szczepankiewiczowej, żony komendanta Obwodu AK Tomaszów Lubelski, Wilhelma Szczepankiewicza (ps. „Drugak”) i ich dziesięcioletniego synka. Po zamordowaniu przez Ukraińców dotychczasowego komendanta obwodu kpt. Antoniego Rychela, w październiku 1943 r. został komendantem Obwodu Hrubieszów. Był zwolennikiem rozpoczęcia ofensywnych działań przeciw zagrażającym ludności polskiej siłom OUN-UPA. Intensywne walki polsko-ukraińskie toczyły się w tym rejonie od marca do czerwca 1944 r. W maju 1944 r. został mianowany komendantem Obwodu Włodzimierz Wołyński (pozostawał także komendantem Obwodu Hrubieszów). Jako komendant Obwodu Włodzimierz Wołyński organizował kwatery, wyżywienie i pomoc medyczną dla żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, którzy przedostali się za Bug. Został dwukrotnie ranny (w tym raz ciężko) w czasie niemieckiej obławy w Puszczy Solskiej w czerwcu 1944 r. (operacja Sturmwind II). 25 czerwca udało mu się wydostać z oblężenia z oddziałem Konrada Bartoszewskiego (ps. „Wir”). Po zajęciu Lubelszczyzny przez Armię Czerwoną kontynuował działalność jako komendant Obwodu Hrubieszów. 19 sierpnia 1944 r. jego stuosobowy oddział uwolnił kilkunastu żołnierzy AK z więzienia w Hrubieszowie. Tam też dokonał akcji na Komunalną Kasę Oszczędności, aby zdobyć pieniądze na cele organizacyjne. Jeden z rozkazów „Stera” brzmiał: Wszystkich podejrzanych, którzy nie potrafią w sposób dostateczny udowodnić przybycia na teren Lubelszczyzny należy likwidować. Gołębiewski otwarcie przyznawał, że miał już w okresie okupacji hitlerowskiej umowę z NSZ przeciw komunistom. Aby nie mieć kłopotów z KG AK, która zabraniała zbrojnych akcji antykomunistycznych, Gołębiewski walczył z komunistami, podszywając się pod NSZ. W nowej sytuacji stał się zdecydowanym zwolennikiem porozumienia z Ukraińcami, z którymi niedawno jeszcze podległe mu oddziały toczyły krwawe walki. Swoją koncepcję przedstawił na odprawie dla dowódców z Obwodów Hrubieszów, Chełm i Zamość we wrześniu 1944 r. Po odprawie tej wydano skierowaną do Ukraińców ulotkę wzywającą do zaprzestania walk i zjednoczenia się przeciw wspólnemu wrogowi. Do rozmów na wyższym szczeblu doszło dopiero w maju 1945 r. Według świadectwa uczestniczącego w nich Gołębiewskiego obie strony uznały konieczność kontynuowania walki o niepodległość swych krajów i zadeklarowały wzajemne dla swych działań w tej sprawie poparcie. Strona polska zobowiązywała się do udzielania UPA pomocy w zakresie żywności, zakwaterowania i opieki medycznej. Strona ukraińska oddawała do dyspozycji AK swój głęboki wywiad (obejmujący teren od Gruzji, przez Ukrainę i Białoruś po Czechy) oraz deklarowała w razie potrzeby włączenie się do działań zbrojnych prowadzonych przez Polaków. Ponadto biorący udział w spotkaniu przedstawiciele Ukraińskiej Głównej Rady Wyzwoleńczej (Ukraińska Główna Rada Wyzwoleńcza – UHWR) (Jurij Łopatynśkyj) wyrazili pragnienie, aby Polski Rząd na Uchodźstwie reprezentował także interesy ukraińskie. Porozumienie to nie znalazło poparcia we władzach centralnych Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj – komendant Obszaru Centralnego DSZ, Jan Mazurkiewicz (ps. „Radosław”), zabronił prowadzenia dalszych rozmów. Niemniej do wiosny 1947 r. na terenie Lubelszczyzny i Podlasia zawieszenie broni między UPA a polskim podziemiem było mniej więcej przestrzegane, dochodziło nawet do współdziałania (atak UPA i WIN na w Hrubieszów 28 maja 1946 r.) W marcu 1945 r. Gołębiewski objął funkcję inspektora Inspektoratu Rejonowego DSZ – pełnił ją do czerwca tegoż roku. W czerwcu został szefem sztabu i zastępcą komendanta Okręgu Lublin DSZ. Od września kontynuował działalność na tym samym stanowisku w będącym kontynuacją DSZ – Wolność i Niezawisłość. Był jednym ze współtwórców niezrealizowanego planu ataku na więzienie mokotowskie w Warszawie. 21 stycznia 1946 r. został aresztowany i po ciężkim śledztwie, w czasie którego był bity i torturowany (m.in. przez Adama Humera, Józefa Duszę i Jerzego Kędziorę), sądzony był w trakcie procesu I Zarządu Głównego WiN. (Poza nim na ławie oskarżonych znaleźli się także Jan Rzepecki, Antoni Sanojca, Jan Szczurek-Cergowski, Tadeusz Jachimek, Henryk Żuk, Kazimierz Leski, Józef Rybicki, Ludwik Muzyczka, Emilia Malessa). Oskarżenie, poza przynależnością do nielegalnych organizacji i działalnością antypaństwową, obejmowało także „współpracę z bandami UPA”. Wśród zarzutów znalazły się także: współudział w likwidacji posterunków MO w Grabowcu, Dęblinie, Nałęczowie i Hrubieszowie oraz zabójstwa: sekretarza PPR we Frankopolu (gm. Biłgoraj) Stanisława Głucheckiego, funkcjonariuszy UB: Józefa Chmarzyńskiego, Aleksandra Grodka i Władysława Humbera i starosty Jacentego Wilka, a także szereg innych akcji zbrojnych. 3 lutego 1947 r. skazano go (jako jedynego w tym procesie) na karę śmierci, którą trzy dni później prezydent Bolesław Bierut zamienił na karę dożywotniego więzienia. 22 lutego, na mocy amnestii, zmniejszono ją do lat 15 (z utratą praw na zawsze i przepadkiem mienia. Siedział w więzieniach w Warszawie, Rawiczu, Wronkach i Sieradzu, skąd 3 grudnia 1955 wraz z innymi więźniami próbował uciec; próba ta została udaremniona na skutek interwencji pułku Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Otrzymał karę dożywotniego więzienia, jednak w wyniku amnestii z 1 maja 1956 wyrok zmniejszono mu do 10 lat. Wyszedł na wolność 21 czerwca 1956 r.
- ppor. piech. rez. Stanisław Jagielski ps. "Gacek", "Siapek", Przydzielony do Okręgu AK Lublin. Prowadzi intensywne szkolenie dywersyjne i sapersko minerskie. Szef Kedywu Inspektoratu Rejonowego Lublin i Puławy, jednocześnie organizator dywersji (grudzień 1942). Od 22 października 1943r dowodzi oddziałem dyspozycyjnym Inspektoratów. Wykonał szereg akcji dywersyjno-bojowych, liczne likwidacje agentów niemieckich. Późną wiosną dołączył do niego serdeczny przyjaciel Jan Poznański ps. Pływak", "Ewa". Aresztowany przez Niemców 7 grudniu 1943 roku w Ługowie pod nazwiskiem Stachowiak. Leżał wtedy chory na zapalenie płuc, którego nabawił się podczas akcji na niemiecki pociąg urlopowy pod Nałęczowem. Został zmasakrowany w na Zamku w Lublinie. Podjęta akcja odbicia go z więzienia nie powiodła się, gdyż nie mógł uciekać . Podczas śledztwa niemieccy kaci wyrwali mu bowiem pośladki. Został powieszony w publicznej egzekucji w dniu 6 marca 1944 roku w Kurowie pod Puławami.
- ppor. sap. rez. Ewaryst Jakubowski ps. "Brat", został przydzielony w pierwszej połowie 1943 r. i pełnił funkcję członka ścisłego sztabu Organizacji Specjalnych Akcji Bojowych ("Osa"-"Kosa"). Tablica na wojskowych Powązkach, upamiętniająca poległych i pomordowanych żołnierzy „Osy”-„Kosy” z nazwiskiem Jakubowskiego. Zginął w nocy 31 dnia powstania warszawskiego w walkach powstańczych przy ul. Bielańskiej, gdy wraz z innymi żołnierzami oddziału przebijał się ze Starego Miasta do Śródmieścia. Miał 24 lata.
( Dowództwo brygady "Broda 53" i baonu "Zośka"
hm. kpt. mjr. ppłk Jan Jan Kajus Andrzejewski, 32 l, d-ca "Brody 53", † 31 VIII Bielańska - przebicie
hm. kpt. Piotr Pomian Eugeniusz Stasiecki, 31 l, z-ca Nacz. Sz. Sz., z-ca d-cy "Zośki", † 16 VIII getto
por. Brat Ewaryst Jakubowski, 24 l, adiutant, † 31 VIII Bielańska-Senatorska - przebicie
kpt. Podhorecki Józef Hłasko, 45 l. oficer do zad. spec. † 31 VIII Bielańska - przebicie
por. Szczerba - Czesław Jerzy Berowski, 30 l. poczet d-cy, † 11 VIII Wola
por. Szczerba Jan Kozubek, 28 l. † 14 IX Okrąg 2
phm. por. Jurek TK Jerzy Pepłowski, 21 l. adiutant d-cy baonu, † 16 IX Okrąg 2
Zosia Duża Zofia Krassowska, 23 l. d-ca plut. sanit. "Oleńka", † 6 VIII Szpital Wolski )
- por. sap. Władysław Klimowicz ps. "Tama", przydział do Kedywu Okręgu Śląsk AK. W styczniu 1943 roku przed wyjazdem do Krakowa (miejsca działania komendy Okręgu Śląsk AK) został aresztowany przy ul. Zimorowicza w Warszawie. Otruł się w czasie śledztwa w siedzibie Gestapo przy Alei Szucha 25 w Warszawie.
- ppor. sap. rez. Ryszard Kowalski ps. "Benga", "Rycho", vel Ryszard Jurkowski, Ryszard Małyk, dostał przydział do Okręgu Wołyń AK jako instruktor, a od początku 1943 roku komendant Obwodu Zdołbunów wchodzącego w skład Inspektoratu Rejonowego Równe Okręgu Wołyń. W pierwszej połowie sierpnia 1943 roku został aresztowany przez Gestapo w Zdołbunowie pod nazwiskiem Ryszard Małyk. Rozstrzelano go w dużej grupie więźniów XI. 1943 r. w więzieniu w Równem.
- ppor. piech. rez. Jan Poznański ps. "Pływak", "Ewa", przydzielony do Kierownictwa Dywersji (Kedyw) Okręgu Śląskiego AK, którego komenda mieściła się w tym czasie w Krakowie. Zamieszkał w konspiracyjnym mieszkaniu na krakowskiej Olszy. Szybko zaprzyjaźnił się z jednym z sąsiadów, któremu wyjawił, że został przerzucony na spadochronie z Wielkiej Brytanii i jest członkiem podziemia. Na początku marca 1943 roku został aresztowany przez gestapo. Po przewiezieniu do więzienia Montelupich, okazało się, że Niemcy są doskonale poinformowani o roli jaką pełni w konspiracji oraz szkoleniu odbytym na Wyspach Brytyjskich. Najprawdopodobniej była to "zasługa" sąsiada, któremu Poznański lekkomyślnie zaufał. Następnie został poddany okrutnym torturom. Był tak strasznie katowany, że miał złamany obojczyk oraz wywichnięte ręce. Zaskakujące było jednak, że gestapowcy nie żądali wydania żadnych nazwisk, czy choćby wyjawienia adresów lokali konspiracyjnych. Wkrótce okazało się, że mają wobec niego inne plany. Biciem chcieli go przekonać do przejścia na ich stronę. Po kilku dniach tortur wykończony do granic wytrzymałości Poznański oświadczył, że zgadza się na współpracę. Gestapowcy zlecili mu wyjazd do Warszawy i dotarcie do Komendy Głównej AK. Wyznaczono także datę i miejsce spotkania, podczas którego miał zdać relację z postępów jakie poczynił w rozpracowywaniu komendy. Po wypuszczeniu na wolność, "Pływak" rzeczywiście wyjechał do Warszawy. Jednak zakończył na tym realizowanie niemieckiego scenariusza. Zaraz po przybyciu na miejsce zgłosił się do oficera kontrwywiadu KG AK, któremu szczegółowo opisał aresztowanie, tortury oraz wyjawił, że aby ratować życie pozornie zgodził się na współpracę z wrogiem. Przekazał także informację, że 30 marca ma się spotkać w kawiarni "Europejska" z prowadzącym go oficerem oraz jeszcze jednym funkcjonariuszem gestapo. Wyznaczono ppor „Ewę” Jana Poznańskiego na komendanta Inspektoratu Lublin-Puławy. „Ewa” budował na nowo sieć połączeń, organizował patrole, kontrolował placówki, a nade wszystko tworzył z elity partyzanckiej KeDyw – Kierownictwo Dywersji i Walki. Oczywiście organizował, rozdając zadania na patrole wiele działań wywiadowczych, bojowych i dywersyjnych. Zginął 22. X. 1944 r. w Opolu Lubelskim śmiertelnie postrzelony w czasie wykonywania wyroku śmierci na konfidentce.
Zrzut na placówkę "Zamek" pod Dęblinem (13 - 16 km) w okolice Pawłowic. Pomimo niezgodności sygnalizacji świetlnej ziemia-lotnik samolot wykonał zrzut, jak się okazało niezbyt celnie. "Tama" skakał z bagażnikiem lądował nieprzytomny w pół uduszony przez wysuniętą taśmę. Po skoku koledzy udzielili mu pierwszej pomocy. Oddział żołnierzy Batalionów Chłopskich pod dowództwem sierżanta Jana Ptaszka ps. „Rzutny” przyjął zrzut broni oraz cichociemnych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
PIES
Pies Jak wiadomo najlepszym przyjacielem człowieka jest oczywiście jego własny pies. W dzisiejszych czasach mamy do wyboru bardzo dużo ws...
-
Każdy właściciel zwierzęcia może mieć od czasu do czasu jakieś problemy ze swoim pupilkiem. Jeśli są to problemy zdrowotne, to najlepszym ro...
-
Agencja nieruchomości Kraków oferuje nam pomoc swoich wykwalifikowanych pracowników, którzy będą się starali znaleźć dla nas jak najodpowied...